czwartek, 26 marca 2015

RETURN HOME.

Witajcie po dłuższej przerwie kochani! :)
Wszystko co dobre szybko się kończy i tak, po pełnych dwóch tygodniach spędzonych w raju, wracamy powoli do rzeczywistości. Jak się pewnie domyślacie nie jest to łatwe i ponowna aklimatyzacja i oswojenie z codziennością wymaga czasu.. 

To były najpiękniejsze wakacje w moim życiu.. Zdecydowanie tak było. Wypoczęłam za cały rok, a akumulatory mam naładowane jak nigdy.

Szykuję dla Was post z relacją z wakacji na Dominikanie. Wiem, że wiele z Was czeka na zdjęcia oraz przydatne informacje dotyczące samej podroży i pobytu. Oczywiście postaram się napisać o wszystkim co uważam za istotne. Jeśli już teraz jest coś o czym chcielibyście wiedzieć, piszcie, a odpowiedź znajdziecie już w kolejnym poście.  :)

 
Ci z Was, którzy śledzili MÓJ PROFIL na Instagramie, mieli już mały przedsmak, a dla tych którzy nie widzieli, przygotowałam kolaż ze zdjęć jakie tam znajdziecie.  Zapraszam!

Gdy zamykam oczy cały czas widzę tamtejsze krajobrazy i uśmiechniętych mieszkańców, przepyszne jedzenie, turkus wody, palmy, kokosy... Nie jest łatwo na nowo ubierać się na cebulkę, gdy jeszcze kilka dni temu latało się po plaży na bosaka w bikini. ;) Cale szczęście z każdym dniem jest coraz lepiej, a przed nami kolejne plany i duże zmiany. Już niebawem długo wyczekiwany przeze mnie remont kuchni, ale również kolejne wyjazdy i spotkania ze wspaniałymi ludźmi... Będzie się działo!

Udanego dnia dla Was i niech już wreszcie będzie prawdziwa wiosna. :)))
Ściskam Was z całych sił! 


SHARE:

piątek, 6 marca 2015

LET'S TRAVEL!

Czas na nas! Dziś w nocy wyruszamy...
Przed nami kolejna przygoda życia i dwa tygodnie w raju. :)
Dziś ostatnie pakunki i komu w drogę temu czas!
Nasz pierwszy punkt docelowy to lotnisko w Berlinie.
Bezpośrednio stamtąd fruniemy na Dominikanę..
Na bajkową Punta Cana i plażę Bavaro Beach.




Wczoraj wybraliśmy się na ostatnie przedurlopowe zakupy. 
Na wyjazd w takie miejsce nie potrzeba zbyt wiele, dlatego posiłkuję się głównie tym co mam w szafie.. 
ALE brakowało mi jednej podstawowej rzeczy jaką jest strój kąpielowy. :)
Jak zawsze mój ukochany sklep OYSHO mnie nie zawiódł. Wybrałam dwa wzory: batikowe bikini w którym jestem 
 szaleńczo zakochana i jednoczęściowy strój kąpielowy ze wzorem w liście palmowe. 

Jakby tego było mało, moja uwagę w sklepie przyciągnęła fantastyczna, letnia sukienka po kostki. delikatny, tropikalny wzór
i chłodny, cienki materiał plus bawełniany sznurek.. Przymierzyłam i to był strzał w dziesiątkę! Szyta jak na miarę, idealna długość... Sami rozumiecie, że musiałam. :) Do sukienki wzięłam bawełniany, jasny, szydełkowy kapelusz. :)



Na koniec kilka zdjęć, które znalazłam w archiwum, 
bo czasu na nowe zdjęcia mam ostatnio zdecydowanie za mało. :)
Myślę, że mimo wszystko idealnie oddają klimat i pasują do okoliczności.






Wracam do Was za ponad dwa tygodnie. :)
Jak zawsze obiecuję Wam niejedną relację i zdjęcia z podróży.
Możliwe, że uda mi się wrzucać jakieś zdjęcia na bieżąco na mój INSTAGRAM,
na który już teraz serdecznie Was zapraszam. :)

Czas na mnie. ADIOS moi mili!
 T O   T H E   B E A C H !


SHARE:

środa, 4 marca 2015

MINIMAL STYLE. MYDUBIO.

Dziś chcę podzielić się z Wami moim najnowszym blogowym odkryciem. Blog MYDUBIO, bo o nim mowa, prowadzony przez Joyce Croonen, młodą holenderkę, z zawodu psycholog, która dzieli się ze swoimi czytelnikami swoją pasją do minimalistycznych wnętrz, mody i fotografii. Joyce poza prowadzeniem bloga, pracuje i prowadzi swój własny biznes oraz pisze książkę. Sama przyznaje, że jest pracoholiczką, a przy okazji uzależniona jest od blogowania. Swoją miłość do prostoty, skandynawskiego stylu, minimalizmu i naturalnych barw oraz bieli, czerni i szarości pięknie oddaje na zdjęciach.

MYDUBIO to blog prowadzony z niebywałą starannością. Podzielony jest na kilka podstawowych kategorii: FASHION, INTERIOR, DIY, TRAVEL, SHOPPING GUIDE, MENSWEAR. Szczególnie przypadła mi do gustu sekcja z wyjątkowymi, jakże prostymi, a jednocześnie pięknymi projektami DIY autorstwa blogerki. Jeśli kochacie proste, monochromatyczne, skandynawskie wzornictwo.. TO coś dla Was! Obiecuję, że będzie inspirująco.. No to zaczynamy! :)




Z takiego łóżka zdecydowanie nie chciałabym wychodzić... Lniana pościel i te kolory... Dla mnie wnętrze idealne. Spójrzcie jak pięknie wszystko ze sobą gra... Widzicie ten taboret przy łóżku? To mebel z ikea, pomalowany szarą, matową farbą. Dla mnie bomba! We wnętrzach jej domu przeważają moje ukochane kolory: biel, czerń i szarości. To idealna baza do wszelkich zmian i aranżacji. Naturalne materiały przeplatają się tutaj z roślinami i minimalistycznymi dodatkami. JUST LOVE IT!






 








































































all photos via MYDUBIO

Zdjęć przygotowałam dla Was dość sporo, ale w tym przypadku inaczej nie potrafię. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem zauroczona jej stylem i pomysłami. Mówię tutaj nie tylko o wnętrzach, ale również o jej garderobie. Bardzo często łączy ze sobą pozornie niepasujące do siebie elementy, które razem skomponowane zapierają dech i sprawiają, że jedyne co przychodzi do głowy to słowo "WOW". Po drugie projekty DIY - inspirują niesamowicie i już mam kilka pomysłów jak wykorzystać je u siebie. Bardzo podobają mi się wieszaki ze sznurków i drewna na gazety czy lustra. Kolejna świetna rzecz to świece ombre, podkładki pod kubki, uchwyty na kwiaty, pudełka i wiele wiele innych świetnych projektów. Ogromnym plusem jest również duża ilość pięknych roślin w jej jasnych wnętrzach. Bardzo podoba mi się jej wyczucie stylu i delikatność jaka idzie za każdym jej zdjęciem..

Jak Wam się podoba? Mam nadzieję, że po obejrzeniu tego posta, 
tak jak ja macie ochotę na więcej. :)

Ściskam Was z całych sił!
Dobrego dnia kochani. :)



SHARE:
© SCRAPERKA . BLOG. All rights reserved.
BLOGGER TEMPLATE MADE BY pipdig