poniedziałek, 20 maja 2013

Sunday Picnic! :)

To był dobry czas, niespieszny czas... :) Cały weekend spędziliśmy od rana do wieczora na świeżym powietrzu. Pogoda dopisała i w sobotę i w niedzielę. Pierwszego dnia wybraliśmy się do wrocławskiego zoo na zorganizowany przez moją firmę piknik dla pracowników i ich rodzin :) Było niesamowicie!  Zaczęliśmy od zabawy w podchody po zoo, następnie wcinaliśmy smakołyki z grilla, przeciągaliśmy linę, była też ścianka wspinaczkowa, konkursy dla dzieci i wiele wiele innych atrakcji :) Niestety tego dnia zdjęć nie zrobiłam, bo zbyt wiele się działo... ale ale

W niedzielę pojechaliśmy na cały dzień do moich rodziców i urządziliśmy sobie nasz skromny, domowy piknik na zielonej trawce:) Niebo było błękitne, a słoneczko tak prażyło, że zdążyłam poprawić moją tajlandzką opaleniznę:))) Było domowe ciasto z jagodami, maślanka, świeżutkie polskie malinówki, chlebek:) Na koniec zrobiliśmy sobie sałatkę z roszponki z serkiem ricotta, pomidorkami, tuńczykiem i ananasem, a wszystko polane jogurtowym sosem z ziołami:) Zdrowo i pysznie i znów na zielono! Tak jak lubię...:)))


Wczoraj zdjęć zrobiłam mnóstwo. Ogród rodziców o tej porze roku jest niesamowity... Ogrom tulipanów, kalii, rododendronów, złotokapów, bzów i wiele wiele innych, których nazwa nie przychodzi mi teraz do głowy... W takiej scenerii mogłabym siedzieć bez przerwy... Dobrze, że mamy takie miejsce... Balkon to jednak nie jest to samo:) Kolejne zdjęcia pokażę już niedługo.




Nasz skarb...:) Już w przyszłym miesiącu skończy 2 latka:)



  








Moje dwa ukochane goldeny, największe skarby na świecie:) 
Mailo zlizuje maślankę z moich ust:) haha



























Oby więcej takich weekendów! :)
Zgodnie z prośbą pokazuję siebie w nowych włosach, choć na tych zdjęciach za wiele nie widać,
ale końcówki są jaśniejsze niż cała reszta... Jest i jedna z sukienek przywiezionych z Tajlandii :)

Poczyniłam małe zmiany na blogu:) 
Udoskonaliłam troszkę wygląd komentarzy, popularnych postów  i linkwithin - teraz są kółeczka:)
Przypominam o trwającym KONKURSIE, na który serdecznie zapraszam:)

A Wy jak spędziliście weekend?

Życzę Wam wspaniałego tygodnia kochani!
XOXOXO
Scraperka

piątek, 17 maja 2013

Buddha...angel & souvenirs :)

Gdy wracam z wakacji zawsze mam w walizce coś, co będzie mi przypominało o miejscu w którym byłam, o dobrze spędzonym czasie... Niby takie drobnostki, a jednak pobudzają nasze wspomnienia i sprawiają, że uśmiech pojawia się na twarzy, gdy się na nie patrzy... a zamykając oczy widzi się obrazy zapisane w pamięci, ludzi, kulturę, sztukę... Następnie zaczyna się przypominanie smaków i zapachów.. aby wreszcie poczuć wszystko całą sobą i odpłynąć w marzeniach powrotu do tego co było i miejmy nadzieję kiedyś powróci...

Tym razem z Tajlandii, naszego raju...przywieźliśmy sobie kilka drobnych pamiątek... figurkę BUDDY, świeczkę w skorupce od kokosa, kilka muszelek z piaskiem z plaży.., przyprawy, ręcznie robione mydełka, torebkę w słoniki z tamtejszej manufaktury, sukienki ze dwie też się znalazły, chipsy kokosowe, cukierki bananowe i inne przysmaki o których w Polsce możemy tylko pomarzyć... Chciałoby się jeszcze zapakować całą walizkę tamtejszymi świeżutkimi, soczystymi i tak smacznymi owocami, ale niestety miejsca brak. Do dziś czuję smak tego arbuza, ananasów, melonów, bananów, granatów, pomela... mmmm :)


Tą figurkę kupiliśmy w miejscowej rodzinnej manufakturze, która mieściła się zaraz na przeciwko naszego hotelu.. Wyobraźcie sobie, że cała rodzina wielopokoleniowa siedziała przy ulicy i robiła cuda z drewna! Stały tak ogromne drewniane obrazy, słonie wielkości człowieka, ramki, figurki, meble i wiele wiele innych przedmiotów, a wszystko ręcznie robione... Rzeźbione przez głowę rodziny, następnie czyszczote przez syna, szlifowane przez matkę, a na końcu malowane przez córkę, wnuczkę itp...:)



Świeczkę pokazywałam Wam w ostatnim poście... Przyznam, że szkoda mi ją zapalić;)
Na karteczkach jest nasz hotel i nasza plaża...





Muszle, które zbierałam codziennie spacerując plażą... szkoda, że nad Bałtykiem można znaleźć tylko te karbowane... a tutaj mnogość faktur, wzorów i kolorów!

Chcę pokazać Wam jeszcze anielicę, którą rok temu dostaliśmy w prezencie ślubnym od mojej kochanej chrześniaczki Hani, jej rodziców i rodzeństwa... :) Jest niesamowita! Spórzcie na jej mieniące się skrzydła, na ciałko wyłożone szkiełkami przypominającymi bursztyn (dzięki Myszko za podpowiedź)... uwielbiam :) Anielica zawisła w dużym pokoju niedaleko witrynki i czuwa nad nami każdego dnia :)




Prawda, że cudna? :)

Życzę Wam wspaniałego, słonecznego weekendu!

Trzymam kciuki, aby pogoda dopisała, bo jutro wybieramy się na piknik 
organizowany przez moją firmę :))) Będą podchody w grupach po wrocławskim zoo 
(gdzie mamy piknik), będzie grill, tańce i dobra zabawa! Ach nie mogę się doczekać...:)))

Ściskam Was najmocniej jak się da:***
Lecę piec rabarbarowe ciacho z przepisu od Ewuni z MintyHouse:)

czwartek, 16 maja 2013

Bez... :)

Wczorajszy dzień spędziłam dość intensywnie, ale przyznam, że bardzo to lubię... :) Po pracy pojechałam do fryzjera i moja zaufana fryzjerka Ania jak zawsze wyczarowała na mojej głowie coś ładnego... Mam teraz bardzo delikatny DuoColor (końcówki włosów są o 2 tony jaśniejsze niż cała reszta). Wygląda to bardzo naturalnie, nie rzuca się mocno w oczy i ładnie rozjaśnia twarz :) Muszę powiedzieć, że jestem zadowolona. Fryzjer zawsze poprawia mi humor :)

Podskoczyłam też do H&M i udało mi się kupić koszulkę z małpką dla Gosi ze Skorupamarzeń :))) Przy okazji złapałam też miętowe trampki :D

Wróciłam do domu po 20:00, spojrzałam na bez, który umila nam poranki i przepięknie pachnie... i już wiedziałam o czym będzie dzisiejszy post :) Uwielbiam bez...nie wyobrażam sobie wiosny bez niego :)))

❀ ❀ ❀







Świeczka, którą tutaj widzicie przywędrowała z nami prosto z Tajlandii... Ręcznie wykonana, pachnąca mango i ananasem:) Skorupka jest od kokosa :))) Prawda, że urocza?



 A na naszym łóżku świeżutka, nowiutka pościel...uwielbiam takie kolory, zwłaszcza wiosną :)))


❀ ❀ ❀
Na wielu Waszych blogach gałązki bzu są już obecne...
i u mnie zawitały!

Zdradzę Wam sekret na najlepsze jego przechowywanie:)
Aby utrzymał się jak najdłużej, przed wsadzeniem do zimnej wody należy zamoczyć gałązki we wrzątku:) 

Koniecznie kupcie nowy numer Mojego mieszkania, 


gdzie debiutują nasze kochane blogowe osóbki:
i

Dobrego dnia moi mili! 
Dużo dużo słonka dla Was:) 
:***

środa, 15 maja 2013

Green, eco & tasty :)

Uwielbiam jeść zielone... Sałatę, ogórki, szczypiorek, groszek, fasolkę, bazylię i zioła wszelakie mogłabym jeść na okrągło. Szczególnie wiosną odzywa się we mnie potrzeba zdrowego odżywiania. Im więcej w moim menu świeżych sezonowych warzyw i owoców tym lepiej :) Kocham praktycznie wszystkie warzywa poza brukselką... W kuchni lubię eksperymentować i często robię jakieś dania po raz pierwszy.. Lubię poznawać nowe smaki, kosztować nowe potrawy..wtedy czuję, że żyję! :)

Będąc ostatnio na zakupach wpadła mi w oko wiązka szparagów, soczyście zielonych, bardzo ładnie i świeżo wyglądających... a że teraz jest ich 5 minut...nie zastanawiając się długo złapałam i wrzuciłam do koszyka... zupełnie nie myśląc co z nich przyrządzę... Przywędrowały ze mną do domu, chwilkę poleżały w lodówce i po chwili w mojej głowie urodziła się myśl... "Mam nowy blender, więc trzeba go wypróbować! Krem! Będzie krem ze szparagów :D"...





i tak te oto śliczne szparagi poszły pod nóż i już!
:)))

Przepis na krem ze szparagów znalazłam na blogu wszystkim Wam dobrze znanej Liski - White Plate :) Sami zobaczcie jakie to proste i szybkie w wykonaniu danie, a jakie pyszne!!! :D Zajadaliśmy się tak, że uszy nam się trzęsły hahaha:)))

Składniki:
1 pęczek szparagów
50 g masła
1 płaska łyżka mąki pszennej
1 mała cebula
1/2 kubka śmietany do zupy
1,2 litra wywaru jarzynowego lub drobiowego
sól i pieprz do smaku


Szparagi: odcinamy czubki i odkładamy na bok. Obcinamy i wyrzucamy zdrewniałe końcówki, obieramy (zielone szparagi obiera się do 1/3 wysokości), kroimy na 2 cm kawałki. W garnku topimy masło, wrzucamy pokrojoną drobno cebulkę i podsmażamy ok. 10 minut do czasu, aż zmięknie. Dodajemy szparagi (bez czubków), dusimy kolejne 5 minut. Teraz mąkę, ciągle mieszamy, po 2 minutach wlewamy wywar, zmniejszamy ogień i gotujemy ok. 15 minut aż szparagi będą miękkie. Miksujemy, dodajemy śmietanę, sól i pieprz do smaku. W małym garnuszku gotujemy wodę. Wrzucamy do niej czubki szparagów - dosłownie na 2-4 minuty, aż zmiękną. Wlewamy zupę do miseczek, dodajemy czubki szparagów, wierzch skrapiamy kilkoma kroplami oliwy.

Smacznego!



























Koniecznie spróbujcie - obiecuję, że nie pożałujecie :)
Samo zdrowie i dużo dużo przyjemności ze smakowania...

I jak namówiłam? Jedliście kiedyś taki krem ze szparagów? 
Czy wiecie ile fantastycznych rzeczy można przygotować z tego warzywa?
Ja już mam kolejne pomysły...
:)

Przypominam i zachęcam wszystkich do udziału w naszym nowym KONKURSIE
gdzie możecie zdobyć wspaniałe nagrody :) 


Zapraszamy i dziękujemy za wszystkie dotychczasowe zgłoszenia! :)))

i jeszcze tapeta dla Was na maj (ze szparagami oczywiście) prosto z Kwestii Smaku.
Uwielbiam ich tapety! Mam na pulpicie w pracy:) Zawsze...



Ściskam Was cieplutko:* 
Dobrego popołudnia :)))
Scraperka

poniedziałek, 13 maja 2013

Wiosenny konkurs scraperki i miahome.pl :) ZAPRASZAMY! :)

Witajcie kochani!

Zgodnie z zapowiedzią przygotowaliśmy dla Was niespodziankę w postaci wiosennego konkursu z nagrodami :) Sponsorem nagród jest fantastycznie rozwijający się sklepik miahome.pl, o którym swego czasu pisałam tutaj :)))


Zasady zabawy:

1. Odpowiedz na pytanie:   
Z czym kojarzy Ci się wiosna i jak wprowadzasz ją do swojego domu? :)
Prosimy wpisywać się poniżej w komentarzach.

2. Udostępnij banerek konkursowy na swoim blogu z linkiem do tego posta. (osoby bez bloga również mile widziane - prosimy o pozostawienie maila).

3. Jeśli posiadasz facebooka polub fanpage Scraperki i MIAHOME (NIE jest to warunek konieczny - osoby nie mające facebooka i tak bawią się z nami!)

Przygotowaliśmy dla Was 3 nagrody: klikając na zdjęcia poszczególnych nagród możecie zobaczyć je w sklepie:)


WYNIKI:
Spośród wszystkich zgłoszeń 
wybierzemy najładniejszą odpowiedź i nagrodzi nagrodą nr 1:) 
Uwaga! sklep miahome.pl ogłosił, że dodatkowo dla zwycięzcy 1 nagrody będzie ufundowana nagroda niespodzianka:)

Dwie pozostałe nagrody trafią do szczęściarzy :))) 

Konkurs twa do 27 maja do północy:)
Wyniki następnego dnia! 

W sklepiku Miahome.pl  znajdziecie cudne produkty idealne do domu, ogrodu czy na balkon :)
Zobaczcie:  





A teraz czekamy na Wasze zgłoszenia do konkursu :)


 Zapraszamy i życzymy powodzenia! :D 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...